Środkowy Schwarzwald – spacery w okolicy Kienbronn

Schwarzwald to wymarzone miejsce dla wszystkich szukających spokojnego, bliskiego kontaktu z naturą. Tutejsze lasy są naprawdę arcywspaniałe – nazwa tej krainy (‚Schwarzwald’ oznacza ‚Czarny Las’) jest w pełni uzasadniona. Nawet nas – botanicznych laików – na każdym spacerze zadziwiało bogactwo tutejszej flory. Zwracaliśmy uwagę zwłaszcza na  wspaniałe, niezwykle zróżnicowane mchy i porosty. Podszyt lasu jest bardzo gęsty i tętniący życiem. Wybujałe paprocie, dorodne grzyby, misterne pajęczyny ozdobione kropelkami rosy… Zapraszamy na rodzinny spacer po lasach Schwarzwaldu!

16 sierpnia 2017, środa

Słoneczny, prawdziwie wakacyjny dzień

Spacery w okolicy Kienbronn (środkowy Schwarzwald)

Po wczorajszym dłuuuugim i pełnym wrażeń dniu w Europa-Parku potrzebujemy chwili wytchnienia. Urządzamy sobie spokojny, leniwy dzień, spacerując po leśnych szlakach w pobliżu Kienbronn. Zazwyczaj na wyjazdach brakuje nam czasu na dokładne poznanie najbliższej okolicy, bo zajęci jesteśmy odwiedzaniem tych najbardziej spektakularnych atrakcji, ale potem w końcu bardzo tego żałujemy. Dzisiejsze spacery przyniosły nam prawdziwy odpoczynek, były przy tym bardzo ciekawe pod względem przyrodniczym. Starsi chłopcy bardzo chętnie bawili się dziś z nami w znajdowanie IFO – Interesujących Fotograficznie Obiektów – takich okazów grzybów i roślin, których nigdy wcześniej nie widzieli.

Jaskinia Höchler Stein

Po śniadaniu wybieramy się na spacer do jaskini Höchler Stein, znajdującej się jedynie 15 min spaceru od Kienbronn (nie prowadzi do niej znakowany szlak, trzeba ją wypatrzeć na mapie; nam jaskinię wskazał nasz miły gospodarz, pracujący w tutejszych lasach jako drwal). Jaskinia jest niewielka i bezpieczna, ale bardzo ciekawa. Dzieciom podoba się zwłaszcza możliwości samodzielnego zeksplorowania jej wnętrza. Dobrze oczywiście zabrać ze sobą latarki.

W poszukiwaniu jaskini – ruszamy w lasy za Kienbronn.

Wszystko tu jakieś takie większe – dzieci wyglądają jak krasnale.

Grzesiowi trawy sięgają do pasa, a paprocie – po szyję

Wokół pachnie żywicą.

Pod nogami pajęczyny ozdobione rosą

…i piękny dywan kurek

Grzyby jak rafa koralowa – zawołali nasi chłopcy. Czy to świecznik rozgałęziony?

Piękne mchy i porosny to wyróżnik schwarzwaldzkiego lasu

Jest! Jaskinia Höhler Stein.

Nie prowadzi do niej znakowany szlak, ale można ją wypatrzeć na mapie.

Zanim wejdziemy do środka, chowamy się pod okazałymi skalnymi okapami.

R. przeprowadza badanie wstępne.

Kto pierwszy na pożarcie – starszaki!

Skoro starsi bracia poszli, idę i ja!

Obecność taty z tyłu zdecydowanie dodaje odwagi.

Tymo odważył się przecisnąć przez wąską szczelinę.

Za przykładem starszego brata ruszył niebawem Grześ.

Szczelina łączy dwia sąsiadujące ze sobą komory jaskini.

Na ścianach mnóstwo jadowitych pająków – sieciarzy jaskiniowych – z charakterystycznymi białymi kokonami.

Czyżby udało nam się spotkac świetlankę – mech świecący?

Wracamy do Kienbronn. Naszą agroturystykę wskazuje taki piękny znak!

Trzy domy na krzyż. Kienbronn. Tu jest jak w bajce.

Nie ma to jak przedpołudniowy mecz.

Chłopaki, zaraz Grzesiek strzeli wam gola!

Wzgórze Mooswald i Lauterbacher Hochtalrunde

Po upichconym w domu obiedzie i szybkim przedpołudniowym meczu piłkarskim 🙂 wybieramy się z kolei na nieodległe wzgórze Mooswald (879 m n.p.m.) – najwyższy szczyt w okolicy. Na jego stokach w zimie działa wyciąg narciarski, w lecie to dobry punkt wypadowy pieszych  wycieczek. Można wjechać samochodem aż na górną stację wyciągu. Stoi tu znane schwarzwaldzkie schronisko Gedächtnishaus Fohrenbühl. Obiekt ma długą tradycję turystyczną. Wyróżnia się niezwykle oryginalną (bo trochę przypominającą komin) wieżą widokową, skąd rozpościera się wspaniały widok na całą okolicę (gospodarze obiektu chwalą się, że przy dobrej widoczności widać nawet Alpy). My niestety nie mogliśmy przekonać się o tym na własne oczy, bo w każdą środę i czwartek schronisko jest zamknięte, a dziś akurat był czwartek. Wiele obiektów turystycznych w Schwarzwaldzie działa nie we wszystkie dni w tygodniu, zazwyczaj jest to jasno napisane na tablicach informacyjnych. Na wieżę nie udało nam się wejść, ale za to udał się nam bardzo przyjemny spacer. Samochód zostawiliśmy na parkingu przed schroniskiem, a sami ruszyliśmy szlakiem w stronę naszego Kienbronn. To fragment okrężnej trasy, zwanej Lauterbacher Hochtalrunde. Całość (Mooswald-Mooswald) ma 9 km, my idziemy tylko 3,5-kilometrowym odcinkiem ze szczytu Mooswald do Kienbronn. Trasa wiedzie najpierw zalesionymi drogami, potem wprowadza do niezwykle malowniczych przysiółków z zielonymi pagórkowatymi pastwiskami. Po godzinie bardzo przyjemnego spaceru (przerywanego postojami na podjadanie malin i jeżyn) dochodzimy do naszego domku. Swoją krzepą zadziwił nas zwłaszcza Grześ, który całą trasę przeszedł w podskokach i nie okazywał nawet na końcu żadnych oznak zmęczenia. M. z chłopcami zostaje już w domku i przygotowuje kolację, a R. wraca marszobiegiem po zostawiony na Mooswaldzie samochód. Dobre pół godziny i jest z powrotem.

Schronisko Gedächtnishaus Fohrenbühl leży na wysokości prawie 900 m

Takiej dekoracji na schroniskowej wieży zupełnie się nie spodziewaliśmy.

Niegdyś tu biegła granica między Badenią a Wirtembergią.

Przypominają o tym stylowe tablice.

Ruszamy w kierunku Kienbronn.

To fragment 9-kilometrowej pętli Lauterbacher Hochtalrunde.

Co krok spotykamy przepiękne grzyby.

Są i nasze ulubione – te jak rafa koralowa! Czy to świeczniki rozgałęzione?

Grześ podgrzybka, czy podgrzybek Grzesia?

Pierwsza część trasy sprowadza w dół lesistym zboczem.

Przy szlaku gdzieniegdzie stoją piramidy z kamieni.

Piękne mchy – wyróżnik Schwarzwaldu.

Leśna biżuteria

Przec cały spacer nie spotykamy żywej duszy, poza tym sympatycznym ślimakiem.

Niezmiennie zachwycamy się dorodnymi, mięsistymi mchami.

Jakie one mają kolory! Leśna rafa koralowa!

Propozycja podania. Jak nie skorzystać!

Odpoczynek leśnego skrzata.

Wszystkie węzły szlaków są jasno pooznaczane.

Biegniemy na dół. Jest świetnie!

Leśna droga doprowadza aż do Kienbronn.

Bajkowe Kienbronn.

Wokół doskonałe tereny dla rowerzystów.

Nasza lokalna gospoda.

Ostatnie pastwiska przed naszym domkiem.

Wypasane są tu duże stada krów.

Trasa naszego popołudniowego spaceru.

Ale mieliśmy dziś przyjemny dzień! Okolica Kienbronn jest jak z obrazka, taki lokalny koniec świata, idealny na rodzinne spacery (namiary na świetną rodzinną kwaterę tutaj). Rowerzyści byliby zachwyceni. Trochę nam smutno, że już pojutrze będziemy musieli opuścić te sielskie okolice.