Przepiękna widokowo wycieczka na najwyższy szczyt Małej Fatry z zejściem przez malowniczą grań Sten.
Główna grań Małej Fatry od Pekelnika przez Wielki Krywań po Chleb
2025.07.16
Trasa prowadzi w serce Małej Fatry i niemal na całym odcinku oferuje panoramiczne widoki na szczyty Małej Fatry oraz okoliczne pasma górskie – od Tatr Zachodnich po Małą Fatrę i Niskie Tatry🌞.
Proponowany przez nas wariant wymaga przejścia ok 15 km i pokonania ok. 600 m przewyższenia w górę i 1250 m w dół. Wszystko zajęło nam ok. 5-6 godzin (wliczając w to obiad w schronisku).
Wjazd gondolami z Vrátnej na Snilovské Sedlo (1524 m n.p.m.)
Punktem startu jest parking pod dolną stacją kolejki gondolowej w Dolinie Vrátnej (w 2025 roku płatny 10 euro za dzień).
Wycieczkę na Wielki Krywań można ułatwić sobie poprzez wjazd gondolkami z Vratnej na przełęcz Snilovské Sedlo (1524 m n.p.m.), dzięki czemu oszczędzamy ok. 700 metrów przewyższenia (to tzw. wyciąg Vrátna-Chleb). Tak właśnie robimy i my, no bo skoro gondola jest tuż pod nosem, to aż żal byłoby nie skorzystać, prawda? 🙂 Trzeba jednak przyznać, że za skorzystanie z wyciągu każą sobie sporo płacić (w wersji biletu online 21 euro za jedną osobę, bilet w jedną stronę jest tylko o 1 euro tańszy). Gondole chodzą w sposób ciągły od 8:30 do 18:00, co pozwala na znaczną swobodę w planowaniu wycieczek.
Podczas wyjazdu spotyka nas zupełnie niespodziewana atrakcja – tuż pod nami, blisko linii wyciągu wypatrujemy niedźwiedzia! No takie spotkania z królem gór to my lubimy!
Wejście na Wielki Krywań (1709 m n.p.m.) z przełęczy Snilovské Sedlo (1524 m n.p.m.)
Wejście na najwyższy szczyt Małej Fatry nie przedstawia żadnych trudności. Bliskość kolejki i magia “naj-” (najwyższego szczytu pasma) sprawia, że trudno tu samotność. Ilość ludzi jest jednak znacząco mniejsza niż na szlaku na Chopok, a do zatłoczenia Tatr nawet się nie porównuje.
Najpierw przez chwilę wędrujemy głównym szlakiem granitowym do odgałęzienia szlaku na szczyt w miejscu zwanym Hrana Velkégo Krivána. Tu skręcamy w prawo i po 15 minutach stawiamy się na szczycie Wielkiego Krywania (1709 my na.p.m). Sama kulminacja szczytowa jest rozległa, trawiasta i raczej niepozorna, ale przecież wchodzi się tu głównie dla widoków, a te są piękne – prawdziwie górskie i na cztery strony świata!

Spojrzenie z Wielkiego Krywania na Chleb i Wielki Chocz.
Wypad na Pekelnik (1609 m n.p.m.)
Po zejściu z Wielkiego Krywania robimy sobie jeszcze wypad główna granią na zachód na nieodległy szczyt Pekelnika. (1609 m n.p.m).
Nie sugerujcie się nazwą, wejście na szczyt w żaden sposób nie jest piekielne – ścieżka wygodnie wprowadza na wierzchołek. Ma on zupełnie inny charakter niż szczyt Wielkiego Krywania – jest dużo bardziej kameralny, a wąska grańka szczytowa jest niezwykle malownicza – możemy śmiało powiedzieć, że sam szczyt Pekelnika podobał nam się bardziej!
Aż chciało nam się zostać tu na dłużej, co zrobiliśmy – w sumie całe szczęście , że zimny wiatr wygnał nas w końcu w dalszą drogę, bo siedzielibyśmy tu i siedzieli!
Ze szczytu Pekelnika wyjątkowo pięknie prezentuje się Mały Krywań. Nawet zastanawialiśmy się, czy nie zrobić wycieczki i na niego, przedłużając nasza dzisiejsza trasę, ale po szybkich obliczeniach na mapy.com, uznaliśmy, że nie chcemy się aż tak zrąbywać. Trzymamy się naszego pierwotnego planu, a na Mały Krywań – cóż, mamy nadzieję, że wejdziemy kiedyś w przyszłości! (Rzeczywiście tak się stało w następnych dniach – opis wycieczki na Mały Krywań i Stracenec znajdziecie w tym miejscu.)
Główną granią Małej Fatry przez Chleb (1646 m) i Steny
Z Pekelnika wracamy ta samą drogą, mijamy odejście szlaku szczytowego przed Wielkim Krywaniem i idziemy dalej główna granią w stronę szczytu o wdzięcznej nazwie Chleb. Tam Piekło, tu Chleb – nazwy szczytów w Małej Fatrze bardzo nam się podobają!
Chleb (1646 m n.p.m.) to trzeci pod względem wysokości szczyt Małej Fatry. To kolejny doskonały punkt widokowy, położony w dodatku blisko wyciągu gondolowego, nic więc dziwnego, że również na Chlebie jest sporo ludzi. Wejście od przełęczy Snilovské Sedlo jest łagodne i dostępne dla każdego turysty.
Po minięciu Chleba zaczynamy chyba najprzyjemniejszy fragment dzisiejszej wycieczki. Graniowy odcinek przez Steny aż do Południowego Gronia (1460 m n.p.m.) to kwintesencja tego, co w górach lubimy najbardziej. Ścieżka prowadząca pięknie uformowaną trawiastą granią, bez większych różnic wysokości, z panoramicznymi widokami na obie strony – żyć nie umierać! Szczególnie pięknie że szlaku prezentował się symbol Małej Fatry – skalisty Velky Rozsutec (link do wycieczki na oba Rozsutce przez Janosikowe Diery zamieszczamy tutaj).
Zejście z Południowego Gronia (1460 m n.p.m.) do Chaty na Gruni (970 m n.p.m.)
Opisy z przewodnika straszyły, że to najgorsze zejście w Małej Fatrze, bo na bardzo krótkim odcinku (1,5 km) szlak gubi aż 500 metrów.
Pierwszy odcinek jest jednak zupełnie przyzwoity – zakosy są pięknie wyznaczone, naprawdę nie ma się czego czepiać. Eee tam, myślimy sobie, przesadzają. Jednak – jak się później okazuje – miłe złego początki. Ostatnie 250 metrów przewyższenia to rura w dół stromą trawiastą drogą przy trasie wyciągu orczykowego. Tu wszystkie chwyty dozwolone. Można – jak M. – próbować trawersować lub nie kombinować i iść prosto w dół, sprawdzając wytrzymałość swoich kolan (opcja R.).
Tak czy siak niezmiernie cieszymy się, gdy wreszcie stajemy na soczystej trawiastej hali że schroniskiem Chata na Gruni (970 m n.p.m.).
Zejście do parkingu we Vrátnej
W schronisku Chata na Gruni (970 m n.p.m.) zatrzymujemy się na kolejne słowackie specjały – w poprzednich dniach jedliśmy już gulasz z knedlem, parene buchty, langosza i pierogi z bryndzą. Dziś przyszedł czas na bryndzowe haluszki i tradycyjne kluseczki z kapustą, czyli strapaczki.
Bardzo miło było odpocząć w schronisku. Widać dobrego gospodarza, bo zarówno samo wnętrze, jak i teren wokół są pięknie utrzymane i zachęcają do pobytu!
W okolicy Chaty na Gruni są wyciągi narciarskie, zimą to miejsce jest więc pewnie chętnie odwiedzane!
Ostatni odcinek dzisiejszej trasy, czyli zejście do parkingu, to bardzo przyjemna, łagodnie nachylona ścieżka przez las. 45 minut mija nie wiadomo kiedy!

Chata Vratna niestety w 2025 r. nadal była nieczynna po pamiętnej lawinie kamienisto-błotnej i podtopieniu w 2014 r.
Tę wycieczkę odbyliśmy podczas naszego dwutygodniowego pobytu w mniej (niż Tatry) znanych słowackich górach – Małej i Wielkiej Fatrze, Górach Choczańskich i Niskich Tatrach. Trasy są połozone na tyle blisko od siebie, że bez problemu można je realizować w ramach jednego wyjazdu. Inne pomysły na wycieczki górskie w tym rejonie opisujemy tutaj. 🙂
Jeśli jesteście natomiast zainteresowani głównie Małą Fatrą, zajrzyjcie tutaj – znajdziecie tam opisy innych wycieczek po tym właśnie paśmie górskim. 🙂






























