Od Notre Dame do Moulin Rouge, czyli różne oblicza Paryża

Drugi dzień w Paryżu zaczynamy od serca miasta – położonej na Sekwanie Ile de la Cité ze słynną katrdrą Notre Dame. Potem ruszamy na spacer przez dzielnicę łacińską obok budynków uniwersyteckich i Panteonu. Dzień kończymy na wzgórzu Montmarte, gdzie sprzed bazyliki Sacre Coeur podziwiamy wieczorny Paryż z migoczącą w oddali Wieżą Eiffla.

Od Notre Dame do Moulin Rouge, czyli różne oblicza Paryża

/właśnie pracujemy nad tym wpisem  – będzie gotowy już wkrótce! :)/

2026.01.20

Po wczorajszej wizycie w Eurodisneylandzie (relacja tutaj) mieliśmy przede wszystkim porządnie się wyspać i wypocząć. Wcieliliśmy więc w życie jeden z pomysłów na dzień w Paryżu, czyli późniejsze wyjście, za to zostanie do godzin wieczornych i doświadczenie nocnego oblicza miasta.

Ile de La Cité, czyli serce Paryża

Wyspa na Sekwanie ze słynną katedrą Notre Dame to chyba jedno z trzech miejsc, które odwiedza każdy odwiedzający Paryż turysta – zaraz obok Luwru i Wieży Eiffla.

Ile de La Cité to nie tylko katedra – gdy wejdziemy na wyspę najstarszym w Paryżu mostem Pont Neuf (XVI w.), przed naszymi oczami stanie imponujący kompleks budynków historycznych z Pałacem Sprawiedliwości na czele. Do zwiedzania udostępniona jest majestatyczna La Conciergerie – budowla już od czasów średniowiecznych pełniła rolę więzienia, a w celach bywało przetrzymywanych nawet 1200 więźniów. Wyróżniającym się elementem budowli jest Wieża Zegarowa z najstarszym publicznym zegarem miasta, który odmierza paryżanom czas już od 1370 roku.

Tuż obok  La Conciergerie znajduje się prawdziwą architektoniczna perełka – Święta Kaplica (Sainte Chapelle). Świątynia, wzniesiona w stylu gotyku płomienistego przez Ludwika Świętego w XIII nie należy może do najbardziej znanych atrakcji Paryża, ale ze wszech miar jest godna odwiedzenia. Kaplica jest dwukondygnacyjna i już dolny poziom jest ładny. Prawdziwe zachwyty czekają jednak na odwiedzających na górnym piętrze, które jest całe w zachwycających strzelistych witrażach. Takiego wnętrza jeszcze nie widzieliśmy!

Wstęp do kaplicy jest biletowany. W styczniu poza sezonem bez problemu weszliśmy tu “z ulicy”, w bardziej gorących sezonach wizytę jednak trzeba pewnie wcześniej rezerwować.

Majestatyczna średniowieczna katedra Notre Dame to najsłynniejszy zabytek  Wyspy Miejskiej. Baliśmy się, jak będzie wyglądała po tragicznym w skutkach pożarze z 2019 roku, jednak przez pięć lat renowacji świątynia odzyskała dawny blask i od 2024 roku znów jest otwarta dla zwiedzających. Sam wstęp do wnętrza jest bezpłatny, jednak wejście na wieżę trzeba online rezerwować z wyprzedzeniem. Nie wiedzieliśmy o tym i dziś obeszliśmy się smakiem – nie było już wolnych terminów. Dobrze jednak, że udało się wejść do środka. No i przede wszystkim pooglądać sobie na spokojnie wspaniałą fasadę, która w naszym odczuciu jest najbardziej zachwycającym elementem świątyni.

Dzielnica łacińska, Panteon i kościół Saint-Etienne du Mont

Z Wyspy Miejskiej ruszamy na południie, po drodze zahaczając o przyjemną knajpkę  Le Petit Café – pyszne desery, kawa i 45 minut w przyjemnym cieple doskonale regenerują nam siły!

Przechodzimy koło budynków uniwersyteckich, po czym kierujemy się w stronę Panteonu, w którym spoczywa wielu znanych ludzi związanych z hstorią, sztuką i nauką, w tym Wolter, Rousseau, Wiktor Hugo, Alexander Dumas, czy bliska naszym sercom Maria Skłodowska-Curie. Zadziwia nas ogrom budowli – ma aż 110 metrów długości i ponad 80 wysokości! Co ciekawe, pierwotnie Panteon został wybudowany (XVIII w.) jako świątynia w podzięce za przywrócenie zdrowia Ludwika XV i dopiero potem został zamieniony na miejsce pochówku ważnych postaci.

Wieczór na wzórzu Montmarte

Ta historyczna dzielnica Paryża, znana kolebka cyganerii artystycznej, przyciągnęła nas głownie obietnicą pięknych widoków na wieczorny Paryż – spod bazyliki Bazylika Sacré-Cœur

Wybudowanej w stylu eklektycznym na początku XX wieku rozciąga się bowiem wspaniały widok na miasto.

Ani bazylika, ani panoramy nas dzisiaj nie rozczarowały. To miejsce zupełnie inne od reszty Paryża i naprawdę cieszymy się, że tu przyszliśmy, mimo że ten wypad wymagał od nas ponad półgodzinnego dojazdu metrem (z okolic Panteonu).

W dodatku wpasowaliśmy się czasowo w mini pokaz świetlny, który regularnie urządza mieszkańcom Paryża Wieża Eiffla – po zmroku o pełnych godzinach cała konstrukcja migocze – ha!, już wiemy, skąd się wzięły te sprzedawane za euraka na każdym rogu migające wieże!

Z wierchołka wzrógrza Montmarte schodzimy niespiesznie na dół. Boulevard de Clichy naprawdę wyróżnia się atmosferą, to prawdziwy zakątek uciech i rozkoszy ziemskich, pełen ruchu i gwaru. Robimy sobie obiwiazkową fotkę przed słynnym kabaretem Moulin Rouge – aż żałujemy, że nie mamy biletów na któreś z barwnych przedstawień tanecznych – oj, chętnie obejrzałoby się tu kankana!

Niestety, godzina robi się coraz późniejsza, więc grzecznie tuptamy do metra, a potem pociągiem dojeżdżamy do naszego podparyskiego mieszkanka w miejscowosci Logne. Jutro wszak też czeka na nas solidna dawka kultury, choć zupełnie innego typu – na rano mamy zarezerwowane bilety do Luwru!

Close