Jeden dzień w Oslo koniecznie należy przeznaczyć na półwysep Bygdøy. Wycieczka będzie mieć raczej charakter rekreacyjny niż wielkomiejski. Na Bygdøy króluje spokój – spotkamy tu głównie zabudowę willową i tereny zielone.
Głównymi atrakcjami turystycznymi tej części Oslo są największy norweski skansen, Muzeum Łodzi Wikingów, Muzeum Kon-Tiki i Muzeum Fram. W planie zwiedzania koniecznie trzeba uwzględnić wizytę na którejś z plaż, na przykład na plaży Huk. Mimo kapryśnej pogody temperatura wody w sierpniu zaskoczyła nas bardzo na plus – naprawdę było cieplej niż w Bałtyku!
Skansen, muzeum Kon-Tiki, muzeum Fram i plaża na półwyspie Bygdøy
2025.08.03
Informacje praktyczne
Półwysep Bygdøy jest położony na zachód od centrum Oslo. Można tu dojechać autobusami miejskimi lub promem wypływającym spod ratusza.
Na zapoznanie się z atrakcjami półwyspu konieczny jest co najmniej jeden pełny dzień. Dla nas taka ilość czasu i tak okazała się mała – nie zdążyliśmy obejrzeć wszystkiego i ograniczyliśmy się do atrakcji najbardziej dla nas ciekawych. Wycieczkę zaczęliśmy od zwiedzenia Norweskiego Muzeum Ludowego, potem skusiliśmy na półtoragodzinne plażowanie i kąpiel na plaży Huk, po czym obejrzeliśmy arcyciekawe muzea wypraw morskich – Kon-Tiki i Fram. Nie starczyło nam już czasu na zajrzenie do Norweskiego Muzeum Morskiego i letniej rezydencji królewskiej.
Na etapie planowania pobytu w Oslo najbardziej cieszyliśmy się na obejrzenie Muzeum Łodzi Wikingów, nic jednak z tego nie wyszło – w 2025 roku muzeum było akurat w trakcie przebudowy. Jako nowe Muzeum Ery Wikingów na być ponownie otwarte w 2027 roku.
Po półwyspie Bygdøy najlepiej poruszać się pieszo – z parkingami tu i krucho, i drogo. Tego chodzenia się jednak trochę w sumie nazbiera – przez cały dzień przeszliśmy ok. 10 kilometrów, ale to akurat było dla nas plusem, nie minusem wycieczki.🙂
Norweskie Muzeum Ludowe, czyli skansen w Oslo
To jeden z największych i najstarszych skansenów w Europie – został założony jeszcze w XIX wieku. W skansenie zgromadzono ludowe budowle z różnych części Norwegii. Osobny fragment zajmuje zrekonstruowana zabudowa miejska dawnego Oslo – to niemal jak rekompensata za brak starówki, której w obecnym Oslo właściwie nie ma.
Nasze the best of to kościół klepkowy z początku XIII wieku, domy z trawą i korą brzozową na dachach oraz dawna zabudowa Oslo właśnie!















Muzeum Kon-Tiki
To dopiero historia! Wyprawy Thora Heyerdahla są jak gotowy scenariusz na film przygodowy. Drewnianą tratwą Kon-Tiki Heyerdahl przepłynął w 1947 r. Ocean Spokojny, a na zbudowanej z trzciny tratwie Ra II zmierzył się z Atlantykiem. Oryginalne tratwy ogląda się z wypiekami na twarzy, a same historie wypraw wciągnęły nas na tyle, że potem rozmawialiśmy o nich do wieczora . Muzeum jest bardzo dobrze zorganizowane i żaden turysta na pewno nie wyjdzie stąd znudzony!







Muzeum Fram
Muzeum przedstawia historię norweskich wypraw polarnych. Głównym eksponatem jest oryginał statku polarnego Fram, który Amundsen ponad sto lat temu wykorzystał w swojej wyprawie na biegun południowy.
Statek można dokładnie zwiedzić, w tym zajrzeć pod pokład. Kustosze muzeum zadbali o dodatkowe efekty wizualne i dźwiękowe – w efekcie możemy poczuć się, jakbyśmy sami byli na morzu!







Plaża Huk
Plaża znajduje się na południowym krańcu półwyspu i jest doskonałym miejscem na relaksującą przerwę w zwiedzaniu. Na miejscu mamy całą potrzebna infrastrukturę – toalety, prysznice, bar z przekąskami. Plaża jest strzeżona. Kąpiący się mogą skorzystać z pływającej platformy, z której można skakać do wody.
Wbrew naszym obawom woda naprawdę nie była zimna – oceniamy ją jako cieplejszą niż w Bałtyku!
Oczywiście aura nie omieszkała przypomnieć nam o tym, że jesteśmy w Norwegii – mimo porannego słońca gdy tylko doszliśmy na plażę i wskoczyliśmy do wody, nie wiadomo skąd zjawiły się nagle chmury i zaczęło padać. Przykryliśmy plecaki i ubrania parasolami, a my – cóż – i tak już byliśmy mokrzy!
Na półwyspie Bygdøy spędziliśmy cały dzień, który okazał się bardzo różnorodny i – uwzględniając kąpiel – prawdziwie wakacyjny! Na koniec z okolicy muzeów Kon-Tiki i From przepłynęliśmy promem (jest on w cenie Oslo Pass) do centrum w okolice ratusza, a stamtąd już dojechaliśmy autobusem na miejsce naszej mety. Jutro pora poznać bardziej wielkomiejską twarz Oslo!




Jeden dzień w Oslo to zdecydowanie za mało – trzeba zostać du dłużej! Jak zaplanować kolejne dni w stolicy Norwegii? Zajrzyjcie tutaj! 🙂
Dokładne fotorelacje z innych naszych wycieczek po Norwegii znajdziecie tutaj :)







