Wielkim skarbem Słowacji są wspaniałe góry. Większość polskich turystów pewnie nadal wybiera słowackie Tatry, nieco mniej osób zagląda do Słowackiego Raju. To jednak zaledwie ułamek wszystkich górskich wrażeń, których możemy doświadczyć w tum pięknym małym kraju.
W lipcu 2025 roku postanowiliśmy spędzić dwa tygodnie we dwoje, plącząc się po nieco mniej znanych słowackich pasmach górskich. Patronem naszego wyjazdu był Wielki Chocz – stąd tytuł wpisu – widzieliśmy go niemal na każdej górskiej wycieczce, a w związku z tym, że mieszkaliśmy niemal u jego podnóża, codziennie dosłownie zaglądał nam do okien. Bardzo to było fajne! Wędrowaliśmy sobie po Małej i Wielkiej Fatrze, Niskich Tatrach i oczywiście Górach Choczańskich. Za punkt honoru przyjęliśmy sobie też odwiedzenie każdej słowackiej ferraty – nasi południowi sąsiedzi ostatnio ciągle otwierają jakąś nową trasę!
To był cudownie relaksujący wyjazd, pełen zieleni i górskich wrażeń.
Poniżej znajdziecie listę naszych wycieczek, uporządkowaną według pasm górskich. Staraliśmy się wybrać najbardziej atrakcyjne trasy z poszczególnych tras górskich. Pełna relacja z informacjami praktycznymi o mnóstwem zdjęć wyświetli się po kliknięciu na odpowiedni nagłówek lub zdjęcie.
MAŁA FATRA
Na Wielki Krywań – najwyższy szczyt Małej Fatry
Janosikowe Diery i Rozsutce, czyli must see Małej Fatry
Grań Małej Fatry Krywań – Mały Krywań – Stracenec
Jezioro Kralovanskie – słowackie Plitwice
Strečno i Stary Hrad – średniowieczne zamki nad Wagiem
GÓRY CHOCZAŃSKIE
Wielki Chocz – świetny punkt widokowy w słowackich górach
Doliny Prosiecka i Kwaczańska – perełki Gór Choczńskich
Wycieczka do ruin Liptowskiego Zamku z Kalamenów
WIELKA FATRA
Ostredok – najwyższy szczyt Wielkiej Fatry – pętla z miejscowości Liptovské Revúce
NISKIE TATRY
Dziumbier – najwyższy szczyt Niskich Tatr
SŁOWACKIE FERRATY
Via Ferrata przez Czerwoną Ławkę – słowackie Tatry Wysokie
Via Ferrata na Martinské Hole i Vel’ka Lúka – najwyższy szczyt Małej Fatry Luczańskiej
Ferraty na Skalke i Ferratowy Świat, Kremnica
***
A to (już bardziej dla nas do powspominania) lista wycieczek w takiej kolejności, w jakiej udało nam się je odbyć:
1. Wielki Chocz – świetny punkt widokowy w słowackich górach
2. Dziumbier – najwyższy szczyt Niskich Tatr
3. Doliny Prosiecka i Kwaczańska – perełki Gór Choczńskich
4. Na Wielki Krywań – najwyższy szczyt Małej Fatry
5.2. Wycieczka do ruin Liptowskiego Zamku z Kalamenów
6. Ferrata Dwie Wieże (Dve Veže)
7. Janosikowe Diery i Rozsutce, czyli must see Małej Fatry
8.1. Grań Małej Fatry Krywań – Mały Krywań – Stracenec
8.2. Jezioro Kralovanskie – słowackie Plitwice
9. Via Ferrata przez Czerwoną Ławkę – słowackie Tatry Wysokie
10. Via Ferrata na Martinské Hole i Vel’ka Lúka – najwyższy szczyt Małej Fatry Luczańskiej
11. Ostredok – najwyższy szczyt Wielkiej Fatry – pętla z miejscowości Liptovské Revúce
12. Ferraty na Skalke i Ferratowy Świat, Kremnica
13. Strečno i Stary Hrad – średniowieczne zamki nad Wagiem
W drodze na naszą górską randkę zwiedzaliśmy Tyskie Browary Książęce w Tychach – to była bardzo ciekawa wycieczka (relacja tutaj).
Poniżej znajdziecie krótki opis bardzo ciekawej wioski, w której mieszkaliśmy (Kalameny) oraz równie ciekawej wsi uzdrowiskowej Lucky – znajdowała się tuż obok!
Kalameny
Mieszkamy w uroczej miejscowości Kalameny, położonej tuż obok wsi uzdrowiskowej Lúčky. Na naszej kwaterze nie mamy luksusów, ale dostajemy to, o co nam chodziło. Niezależne mieszkanie w części starego wiejskiego domu z kamiennym parterem, nieco wpuszczonym w zimię. Właściwie jedyny minus to lekka atmosfera „piwnicznej izby”, stary wystrój i absolutny brak możliwości podgrzania temperatury w środku do więcej niż 20 stopni, ale klimat całości zdecydowanie rekompensuje te drobne niedogodności!
Kalameny leżą u podnóża Gór Choczańskich, w cieniu Wielkiego Chocza. Aż śmiejemy się z R., że Chocz to patron naszego wyjazdu, bo widzimy go niemal podczas każdej wycieczki i każdego dnia – Chocz dosłownie zagląda nam do okien.
Miejscowość Kalameny jest odwiedzana przez turystów głównie za sprawą źródła termalnego, w którym bezpłatnie można się kąpać przez cały rok. Woda w źródle jest przyjemnie ciepła, ale nie gorąca – ma ok. 33 stopni. Na miejscu mamy do dyspozycji niewielką drewnianą przebieralnię i przenośne toalety.
Miejsce jest urocze, ale niestety w sezonie dość zatłoczone – na przyległym parkingu zatrzymują się na nocowanie kampery, na szybką kąpiel przyjeżdża też sporo ludzi samochodami – i to do późnego wieczora.
My na kąpiel strategicznie przyszliśmy jednego dnia prosto po deszczu i wtedy było przyjemnie pusto. Myślimy sobie jednak, że prawdziwą frajdą byłoby odwiedzenie Kalamenów poza sezonem, a już na pewno późną jesienią i zimą – wtedy kąpiel w parującym źródle termalnym miałaby jeszcze więcej uroku!
Jeśli zatrzymacie się w Kalamenach, koniecznie przespacerujcie się szlakiem do ruin Liptovskiego Zamku – to niesamowicie urokliwy zakątek Gór Choczańskich z przepiękną panoramą
(wycieczkę do Zamku Liptovskiego opisujemy tutaj).






Lúčky
Sąsiednia miejscowość to niewielkie górskie uzdrowisko Lúčky. Znajduje się tu sanatorium Chocz, do którego przylega niewielki kompleks leczniczych basenów termalnych.
Przyrodniczą atrakcją Lúček jest piękny naturalny wodspad Luczański, znajdujący się dosłownie w centrum miejscowości!
Dla nas największą frajdę stanowiło pospacerowanie po samych miejscowościach Lúčky i Kalameny – lubimy takie słowackie klimaty!































