Stavanger w jeden dzień 

Czwarte pod względem wielkości miasto Norwegii wyróżnia się drewnianą zabudową. W Gamle Stavanger zachowały się 173 białe drewniane domki z XIX w., a po drugiej stronie dawnego portu Vågen, w dzielnicy Skagen można popacerować klimatycznymi uliczkami pełnymi sklepików i knajpek w ślicznych kolorowych domkach, także w większości drewnianych. W Stavanger znajduje się też najstarsza w Norwegii, licząca 900 lat, katedra, która zachowała swój surowy romańsko-gotycki charakter.

Ale nie dajcie się zwieść pozorom – drewniana zabudowa nie jest związana z ubóstwem czy zacofaniem miasta. Historia Stavanger nierozerwalnie wiąże się z… dużymi, a nawet bardzo dużymi pieniędzmi. Najpierw lokalni mieszkańcy zarabiali na rybołówstwie, później głównym źródłem dochodów stały się przetwórnie ryb. A na koniec, w ostatnim półwieczu Stavanger stało się europejskim baronem naftowym.  Do tej właśnie “bogatej” historii nawiązują najciekawsze miejscowe muzea: Muzeum Konserw i Muzeum Ropy Naftowej, które są absolutnymi must see każdej wizyty w Stavanger.

Stavanger – miasto białych domów, ryb, konserw i ropy naftowej 

2025.08.21

Stavanger odwiedzamy podczas kolejnego transferowego dnia naszej trzytygodniowej włóczęgi po Norwegii. Docieramy do miasta dopiero przed 15:00, ale i tak udaje nam się zwiedzić obie miejscowe perełki muzealne i przespacerować się po Gamle Stavanger i dzielnicy Skagen. Nie zapominamy też o najstarszej w Norwegii katedrze. Zdążyliśmy tez zjeść pyszną pizzę i zrobić zakupy, a na koniec zaliczyć dodatkowy objazd z powodu nocnego remontu drogi dojazdowej. Ale to był dzień! Poniżej kilka słów o dwóch absolutnie wyjątkowych muzeach w Stavanger, a na końcu wpisu jak zwykle pełna fotorelacja!

Wchodzimy na uliczki Gamle Stavanger – starego Stavanger.

Wiele domów jest zamieszkanych. W niektórych urządzono sklepiki z pamiątkami.

Zachowano tu klimat XIX-wiecznych uliczek dawnego Stavanger.

Gamle Stavanger po drodze do Muzeum Konserw.

Niestety sielankowe widoki psuje ogromny wycieczkowiec:)

Norweskie Muzeum Konserw (Norsk hermetikkmuseum)

To niewielka placówka muzealna pozwalająca na prześledzenie procesu produkcji konserw rybnych. Najfajniejsze jest w niej samodzielne pakowanie sardynek do puszek na czas – koniecznie trzeba tego spróbować! Wiecie, że proces produkcji konserw z sardynkami pozostał niezmieniony od XIX w. do dzisiaj? Okazuje się, że maszyny nie są w stanie zastąpić człowieka w legendarnym upychaniu sardynek w puszce 😉 A wyjątkowy smak norweskich sardynek wiąże się z używaniem dębowego drewna do procesu wędzenia! Ekspozycja stworzona w jednym z XIX-wiecznych domków w Gamle Stavanger świetnie pokazuje każdy etap produkcji słynnych sardynek w puszce. Miłym dodatkiem jest ekspozycja dotycząca historii druku i kolekcja historycznych etykiet.

Norweskie Muzeum Konserw.

Wystawa zaczyna sie od części poświęconej drukowi, można nawet wykonać własną książkę.

Piekne etykiety ze Stavanger.

Niektóre marki przetrwały do dzisiaj.

Teraz pora na porces powstawania konserw rybnych – najpierw wędzarnia.

A teraz – na pakowanie sardynek do puszki – kto pierwszy, ten lepszy!

Norweskie Muzeum Ropy Naftowej (Norsk Oljemuseum)

To kolejne wyjątkowe muzeum, związane z historią odkrycia i eksploatacji złóż ropy naftowej i gazu ziemnego. Ekspozycja prezentuje historię poszukiwania i wydobycia norweskiego złota. Do budynku muzeum dobudowano budynek imitujący niewielką platformę wiertniczą, dzięki czemu zwiedzajacy mogą doświadczyć perspektywy osób pracujących w  ekstremalnych często warunkach. Jest tu i sala kinowa, i kapsuła ratunkowa, a także mnóstwo ciekawych ciekawostek technicznych i inżynieryjnych. Interaktywne wystawy prezentują nie tylko sam proces pozyskiwania ropy i gazu, poruszane są też tematy klimatu, alternatywnych sposobów pozyskiwania energii czy wykorzystania zasobów paliw kopalnych. Jakby tego było mało, to zarówno młodsze dzieci, jak i nastolatki dostają specjalne karty zadań do wykonania, które bardzo pomagają w aktywnym zwiedzaniu i poszukiwaniu inoformacji potrzebnych do rozwiązania zadań. W nagrodę chłopaki dostają na koniec po malutkim kamyczku szlachetnym.

W muzeum jest spora przestrzeń stworzona specjalnie z myślą o najmłodszych – duży plac zabaw z dźwigiem i śmigłowcem oraz cały obszar do różnych aktywności z malutkimi dziećmi. Rodzice mogą dzięki temu podzielić się opieką nad dziećmi, a w międzyczasie jedno z nich może spokojnie zwiedzić sobie właściwą ekspozycję.

Norweskie Muzeum Ropy Naftowej.

Część ekspozycji umieszczono poza budynkiem głównym, w konstrukcji przypominającej platformę wiertniczą.

Jest też kapsuła ratunkowa.

W muzeum znajdziecie mnóstwo modeli i wizualizacji.

Zjeżdżalnia służąca do awaryjnego szybkiego opuszczenia platformy.

Ekspozycja jest bardzo multimedialna.

Dzieci mają dla siebie plac zabaw z helikopterem i dźwigiem.

Naszych chłopców też zainteresowały dziecięce atrakcje!

Panorama Stavanger z okolicy Muzeum Ropy Naftowej.

Oba muzea są absolutnie warte odwiedzenia! Z aspektów praktycznych warto wiedzieć, że Muzeum Konserw jest otwarte tylko do 16:00 (zdążyliśmy rzutem na taśmę), a wizyta w nim nie powinna zająć więcej niż godzinę. Muzeum Ropy Naftowej natomiast jest otwarte do 19:00. Na pełne skorzystanie z ekspozycji warto zarezerwować sobie około dwóch godzin.

Warto dodać, że zakup biletów do Muzeum Konserw (300 NOK dla dwóch osób dorosłych, dzieci i studenci mają wejście za darmo) umożliwiał w 2025 r. uzyskanie 50% zniżki na bilety do Muzeum Ropy Naftowej (czyli 210 zamiast 420 NOK za bilet rodzinny).

Na zakończenie jeszcze kilka fotek z naszego spaceru po Stavanger. 😊

Nabrzeże portowe w Stavanger po stronie Skagen.

Uliczki Skagen tętnią życiem.

W prawie każdym domu znajdziecie jakiś lokal gastronomiczny lub sklep.

Zwyczaj malowania domów na różne kolory zapoczątkował lokalny fryzjer, żeby przyciągnąć klientów.

Nad Skagen góruje Wieża Rybcka.

Z jej okolic widać między drzewami białe domki Gamle Stavanger.

Katedra w Stavanger świętuje w 2025 roku 900-lecie swojego powstania.

W jej bryle harmonijnie łączy się styl romański i gotycki.

Portal to już gotyk w czystej postaci.

Przed katedrą w Stavanger.

W Norwegii spędziliśmy całe trzy tygodnie. Dokładne fotorelacje z innych naszych wycieczek po tym pięknym kraju znajdziecie tutaj :)