Węgry część I – Eger, Góry Mátra, Miszkolc

14 lipca 2012, sobota 22oC, pochmurno, przelotnie kropi Przejazd do Rzeszowa Jak to zwykle u nas przed udanym wyjazdem nazbierało się kilka kłopotów: już tydzień temu rozchorował się Sebuś, a potem Tymuś i M.… W końcu M. wyjechała chora, a chłopcy…


