Trollpikken, czyli… Penis Trolla!

Wiadomo, w Norwegii wszystko kojarzy się z trollami. A skoro Język Trolla już był, to co szkodzi poszukać innych części ciała? Charakterystyczna zaklinowania skała, położona na terenie Magma Global UNESCO Geopark, skojarzyła się komuś z męskim organem, którego pokaźne rozmiary jak nic wskazywały na trolla. Pomysł oczywiście chwycił, dzięki czemu turyści chętnie odwiedzają Magma Geopark w poszukiwaniu trollowego przyrodzenia. Co zrobiliśmy i my podczas ostatniego dnia naszych wakacji w Norwegii, w drodze z okolic Lysefjordu na prom w Kristiansand.

Szlak na Trollpikken

2025.08.24

Trollpikken znajduje się niedaleko miejscowości Egersund. Pełny opis dojazdu i szlaku znajdziecie np. na stronie Visit Norway (https://www.visitnorway.com/places-to-go/fjord-norway/the-stavanger-region/listings-stavanger/trollpikken/199205). Szlak znajduje się na terenie Magma UNESCO Global Geopark, który obejmuje cenne geologicznie tereny występowania skał wulkanicznych. To jeden z największych obszarów występowania anortozytu, czyli skały, która z większym prawdopodobieństwem znajdziemy na powierzchni Księżyca niż Ziemi.

Sam szlak na Trollpikken nie przedstawia żadnych trudności i nadaje się właściwie dla każdego. Najpierw idziemy chwilę asfaltową drogą, potem skręcamy w szutrową, ba następnie przenosimy się na ziemisto-skalny szlak. W obie strony przechodzi się niespełna 4,5 km i pokonuje ok. 180 m przewyższenia. Wędrując bez zbędnych przystanków, powinniśmy się z całością wyrobić w półtorej godziny.

Na miejscu oczywiście nie możemy się powstrzymać i pakujemy się (dorosła reprezentacja naszej wycieczki) na trollowe co nieco. Wejście na skałę jest nieco trudne i w naszej ocenie nie nadaje się dla dzieci. Z bliska widać miejsce klejenia skały – w 2017 roku jacyś wandale bezmyślnie odcięli trollowi przyrodzenie. Lokalna społeczność z dużym poświęceniem doprowadziła do przymocowania 12-tonowej skały na pierwotne miejsce.

Punkt wyjścia szlaku na Trollpikken

Szlak jest na całej długości bardzo dobrze oznaczony.

Najpierw idziemy asfaltową, a potem szutrową drogą.

Na szlaku nie ma żadnych trudności technicznych.

Drugą część trasy pokonujemy wśród skał.

Jak tu ładnie! I te białe krowy!

Tutejsze formacje skalne przypominają nam drzemiące słonie.

Idziemy przez teren bardzo cenny geologicznie.

Ostatni fragment szlaku na Trollpikken.

Jest i on! Trollpikken w całej okazałości.

Jeźdźcy Trolllpikkena

Trollpikken z innej perspektywy robi już nieco mniejsze wrażenie

Nasza ekpia pod Trollpikken.

Helleren – domki pod skałą

Po powrocie ze szlaku na Trollpikken odwiedzamy jeszcze jedno ciekawe miejsce geoparku – Helleren. Możemy tu zobaczyć dwa drewniane domki, malowniczo usytuowane pod skałą. Mimo że obie chaty pochodzą z XIX wieku i nie posiadają odpowiedniego dachu, w świetnym stanie przetrwały do dziś, gdyż są w naturalny sposób chronione przez nawis skalny. Łatwo można tu dotrzeć, gdyż chatki znajdują się tuż obok drogi RV44 łączącej Egersund i Flekkefjordem. Zostawiamy samochód na bezpłatnym parkingu przy drodze i w ciągu 5 min podchodzimy do chatek drogą wzdłuż potoczku.

To był nasz ostatni dzień w Norwegii. Wieczorem dotarliśmy do Kristiansand, gdzie spędziliśmy ostatnią noc przed porannym rejsem promem do Danii i dalszą podróżą powrotną do Polski.

Halleren

Te urocze domki mają już ponad 100 lat.

Do niedawna można było zajrzeć do środka.

Domki przywodzą nam na myśl szwajcarskie schronisko Aescher.

W Norwegii spędziliśmy całe trzy tygodnie. Dokładne fotorelacje z innych naszych wycieczek po tym pięknym kraju znajdziecie tutaj :)