Modro Jezero i Crveno Jezero – najpiękniejsze jeziora krasowe Chorwacji

Jeżeli spędzacie wakacje na dalmatyńskim wybrzeżu Chorwacji i macie ochotę na ciekawą atrakcję przyrodniczą, to koniecznie odwiedźcie jeziora krasowe w okolicy miejscowości Imotski. Crveno Jezero częściowo wypełnia największy w Europie i trzeci pod względem wielkości na świecie lej krasowy. Po stokroć warto zajrzeć do wnętrza tego giganta i przejść szlakiem dookoła w pobliżu krawędzi leja!

Modro Jezero jest przepięknie położone w nieco mniejszym leju krasowym, przylegającym bezpośrednio do miejscowości Imotski. Planując wycieczkę, przygotujcie się na dłuższy spacer, bo ścieżka sprowadzająca nad brzeg pokonuje ok. 150 m przewyższenia. Nagrodą będzie wspaniała kąpiel w absolutnie wyjątkowej scenerii. Mimo że oba jeziora to bardzo atrakcyjne turystycznie miejsca, to nawet w sezonie nie ma tutaj tłumów. Pospieszcie się więc, bo na pewno niedługo to się zmieni!

Wyjątkowe kąpielisko i największy lej krasowy w Europie, czyli Modro i Crveno Jezero 

7 sierpnia 2019, środa

Dzisiejsza wycieczka pozwala nam poznać kolejną ciekawą atrakcję przyrodniczą Chorwacji. Wielkie leje krasowe widać już z drogi dojazdowej do Imotski od strony autostrady. Dzieciaki z ciekawością wypatrują widocznych z daleka „wielkich dziur” w ziemi. Najpierw kierujemy się do największego leja krasowego w EuropieCrvenego Jezera. Po kilkudziesięciu minutach spaceru i drugim śniadaniu ruszamy w stronę Imotski, żeby pokąpać się w błękitnej wodzie Modrego Jezera, położonego na dnie drugiego leja krasowego. Ale po kolei.

Informacje praktyczne

Oba jeziora położone są obok miejscowości Imotski, niedaleko granicy z Bośnią i Hercegowiną, mniej więcej na wysokości Makarskiej.

Dojeżdżając do Crvenego Jezera od strony Imotski, trzeba minąć samo jezioro i po kilkuset metrach skręcić zgodnie z drogowskazem w prawo w niedawno zbudowaną asfaltową drogę, która doprowadzi nas na spory, wygodny parking.

W okolicy drugiego z lejów, Modrego Jezera (tego, w którym można się kąpać!), znajdują się dwa wygodnie położone parkingi: jeden w zakolu drogi (Put Crvenog Jezera), a drugi przy ulicy Jezeranskiej.

Oba parkingi są bezpłatne, ale trzeba wykupić bilety wstępu w cenie 30 kun dla osoby dorosłej i 15 kun dla dziecka (dzieci do 7 lat wchodzą bezpłatnie). Bilet jest ważny przez cały sezon.

W Imotski znajduje się kilka knajpek, w okolicy można jeszcze zwiedzić starą twierdzę i zobaczyć boisko piłkarskie położone w jeszcze innym leju krasowym. My poprzestaliśmy na samych jeziorach – wycieczka i tak zajęła nam cały dzień.

Pamiętajcie o wygodnych butach (sandały trekkingowe to minimum, klapki czy japonki się nie sprawdzą), zwłaszcza jeżeli będziecie chcieli przejść się szlakiem wokół Crvenego Jezera albo zejść do tafli Modrego Jezera. Konieczny jest też zapas wody, szczególnie podczas powrotu na górę w silnym upale. Kto chce wykąpać się w Niebieskim Jeziorze, powinien pamiętać o stroju i obuwiu kąpielowym. Z kąpieli najbardziej skorzystają dobrzy pływacy, bo jezioro bardzo szybko robi się głębokie i już po kilku krokach tracimy grunt pod nogami. Ale wrażenia z kąpieli są niepowtarzalne!

Crveno Jezero (Czerwone Jezioro)

To ogromne zapadlisko powstało prawdopodobnie w wyniku zawalenia się stropu jaskini. Tafla wody znajduje się obecnie kilkaset metrów poniżej krawędzi gigantycznego leja krasowego. Prawie pionowe skalne ściany leja robią niesamowite wrażenie. Rudawy kolor skał związany jest z wysoką zawartością tlenku żelaza. Crvene Jezero zawdzięcza swoją nazwę właśnie wyjątkowemu zabarwieniu ścian leja .

Niektóre źródła podają, że ten największy lej krasowy w Europie wypełnia najgłębsze krasowe jezioro w Europie – głębokość Czerwonego Jeziora to około 250 m. Różne pomiary dają nieco rozbieżne wyniki, w każdym razie dno jeziora znajduje się mniej więcej na poziomie morza lub nawet nieco niżej! Stojąc na krawędzi leja, mamy więc pod sobą łącznie ponad pół kilometra do dna leja.

Badania wykazały, że wody jeziora przecina w dolnej części silny prąd wody. Potwierdziło to przypuszczenia o licznych podziemnych połączeniach tutejszych jezior krasowych z lokalnymi zbiornikami i ciekami wodnymi. Innym dowodem na istnienie takich połączeń jest obecność podobnych endemicznych gatunków ryb w Czerwonym Jeziorze i lokalnych potokach.

Zdecydowanie warto przejść się chociaż kawałek okrężnym szlakiem prowadzącym wzdłuż krawędzi zapadliska. Możliwość zajrzenia do wnętrza leja z różnych perspektyw pozwala lepiej docenić jego ogromne rozmiary. To w końcu nie tylko największy w Europie, ale też trzeci pod względem wielkości lej krasowy na świecie (!), wymieniany jednym tchem z takimi cudami natury, jak „Niebiańska studnia” w Chinach, czy „Wielka niebieska dziura” w Belize.

Droga samochodowa do Crvenego Jezera biegnie brzegiem leju krasowego.

Crvene Jezero

Crveno Jezero jest największym lejem krasowym w Europie.

Ścieżka turystyczna okrąża lej krasowy dookoła.

Po drodze co chwila otwierają się inne widoki na turkusową taflę wody Crvenego Jezera.

Nazwa jeziora pochodzi od rdzawego koloru otaczających go skał.

Ziemia też jest tu buroczerwona.

Brzegi jeziora są bardzo urwiste – nie można zejść na poziom wody

Z góry świetnie prezentuje się za to turkus wody.

Przystanek na szlaku

Drugie śniadanie w takim miejscu smakuje wspaniale!

Powoli dochodzimy na przeciwną stronę leja – na wprost widać drogę dla samochodów

Trzeba uważać, by nie podchodzić za blisko brzegów urwiska.

Grzesiu, idziemy za rękę!

Ściany leja kresowego wystrzelają ok. 240 m ponad poziom wody

…a głębokość jeziora to drugie tyle – niemal 250 m!

Od dna dzieli nas więc ok pół kilometra!

W najwyższym punkcie urwiska urządzono punkt widokowy, zabezpieczony barierką.

Na punkcie widokowym na lej Crvenego Jezera.

Z punktu widokowego świetnie widać, że jezioro jest zapadliskiem krasowym.

Wrócić można tą samą drogą można też zamknąć okrężną pętlę.

Podziwiamy niesamowity rdzawy kolor ścian leja.

W połączeniu z turkusem wody skały tworzą niezwykle malowniczą mieszankę!

W takiej scenerii trudno nie zrobić sobie zdjęcia z serii ‚tu byłem’!

 

Modro Jezero (Niebieskie Jezioro)

Nie tylko naszym zdaniem to jedno z najpiękniejszych jezior Chorwacji. Trudno je oczywiście porównać na przykład z Jeziorami Plitvickimi, Modro Jezero powstało w zupełnie inny sposób, ale możliwość wykąpania się w tak pięknym i nadal niezatłoczonym miejscu jest cudowna! Właśnie ta kąpiel jest cudownym zwieńczeniem wycieczki, dlatego najpierw odwiedziliśmy Cervene Jezero, w innym wypadku nie udałoby się nam namówić zmęczonych dzieci na jeszcze jeden spacer 😉

Nazwa jeziora pochodzi oczywiście od przepięknego turkusowego koloru wody. Pierwsza ścieżka turystyczna powstała już ponad 100 lat temu – podobno dzięki temu, że sam cesarz Franciszek Józef zachwycił się pięknem tego cudu natury. Do tafli wody schodzimy zakosami wygodną ścieżką. Po drodze mijamy punkty widokowe na wnętrze leja i samo jezioro.

Poziom wody waha się w zależności od pory roku. Głębokość jeziora dochodzi do 100 m, ale pod koniec lata zbiornik często zupełnie wysycha, pozwalając na… rozegranie na dnie jeziora meczu piłki nożnej! Okoliczni mieszkańcy świetnie orientują się, jaka jest aktualna głębokość jeziora na podstawie tego, który z charakterystycznych głazów w danym momencie wystaje z wody. Miejscowa młodzież często urządza sobie konkursy skoków ze skał nad wodą, czasami nawet z wysokości 30-40 m. Dzisiaj też widzieliśmy takie popisy!

Kąpiel w chłodnej i słodkiej toni jeziora jest cudowna. Czuliśmy się trochę tak, jakbyśmy kąpali się którymś z pięknych tatrzańskich stawów – tylko w takim z podgrzewaną wodą! W wodzie taplamy się ponad godzinę. Chłopaki okupują okolice brzegów, a M. udaje się nawet opłynąć całe jezioro dookoła! To doświadczenie jedyne w swoim rodzaju! Droga powrotna na parking mija całkiem sprawnie, chociaż przyznajemy, że Grześ przeszedł ją w większości na barana 😉 To zdecydowanie jedna z najprzyjemniejszych wycieczek podczas naszych wakacji w Chorwacji!

Modro Jezero znajduje się niedaleko Crvenego Jezera.

Modro Jezero powstało w podobny sposób – też jest lejem krasowym.

Wygodną ścieżką można zejść aż nad samą wodę.

Wcześniej trzeba wykupić bilety wstępu – są ważne przez cały sezon.

Ścieżka sprowadza na dół szerokimi zakosami.

Nazwa jeziora powstała od intensywnego turkusowego koloru jego wody.

Schodząc na dół, mijamy wiele świetnych punktów widokowych.

Im jesteśmy niżej, tym lepiej widzimy kąpiących się ludzi.

W jeziorze można się kąpać – to wielka przyjemność!

Kąpiel docenią głównie osoby dobrze pływające – zaraz po wejściu do wody robi się bardzo głęboko.

Miejscowi często urządzają sobie w tym miejscu konkursy skoków do wody.

W drodze powrotnej zauważamy przy ścieżce opuncje figowe.

A po powrocie do domu czeka nas jeszcze wspaniały relaks na cudownym terenie przy naszym domku 😉

Wieczorna sielanka przed naszym domkiem.

Podano do stołu! Dziś pomidorowa!