Park Krajobrazowy Wysoczyzny Elbląskiej – punkty widokowe

W góry czy nad morze? Odwieczny wakacyjny dylemat traci na znaczeniu, jeżeli jako urlopowy cel wybierzecie okolice Wysoczyzny Elbląskiej. Urocze morenowe wzgórza wznoszą się tutaj nawet na wysokość ponad 150 m, zaledwie parę kilometrów od brzegów Zalewu Wiślanego – wspaniałe panoramy gwarantowane! Szczególnie piękne widoki można podziwiać z wież widokowych w okolicy Tolkmicka i Kadyn. Obie miejscowości położone są tuż obok Zalewu Wiślanego i obie są naprawdę ciekawym celem dla turystów.

W Tolkmicku zachował się XIV-wieczny kościół i baszta. Koniecznie wybierzcie się na spacer do pobliskiej wieży widokowej, wspaniale położonej wśród uroczych pól. Do Kadyn przyciąga piękny zespół pałacowy. Tuż obok zaczynają się kilometry pieszych i rowerowych szlaków, między innymi nasza dzisiejsza trasa ścieżki przyrodniczo-historycznej Kadyński Las, prowadząca na Górkę Klasztorną i dalej do wieży widokowej. Aktywny dzień można zakończyć na jednej z pobliskich plaż. Czy można wyobrazić sobie lepsze miejsce dla aktywnych turystów, lubiących od czasu do czasu zboczyć trochę z utartych szlaków?

Continue reading

Morąg – kraina nieodkrytych tajemnic

Lokalna organizacja turystyczna działająca na terenie gmin Morąg, Miłakowo i Łukta nosi nazwę „Kraina Nieokrytych Tajemnic”. Określenie to jak ulał pasuje do Morąga – kilkunastotysięcznego miasteczka położonego między Elblągiem i Olsztynem. Mimo że zazwyczaj nie jest kojarzony z największymi atrakcjami województwa warmińsko-mazurskiego i nawet w sezonie nie spotkamy tu tłumów turystów, Morąg zdecydowanie zasługuje na uwagę. Miasto zyskuje przy bliższym poznaniu – okazuje się, że oferuje o wiele więcej atrakcji niż można by przypuszczać, spoglądając na nie tylko z okien samochodu.

Największymi zabytkami Morąga jest rezydencja pruskiego rodu Dohnów, mieszcząca  obecnie Muzeum im. Herdera, oraz gotyckie budowle – ratusz i kościół św. Piotra i Pawła. Na turystę czekają tu jednak również tytułowe nieodkryte tajemnice. Jedną z nich są pozostałości krzyżackiego zamku, pozostające obecnie w rękach prywatnego właściciela, działającego z wielkim zapałem i determinacją na rzecz ratowania ruin budowli, a nawet ich częściowej rekonstrukcji. To niezwykłe miejsce, łączące w sobie historię, pasję i sztukę.

Gdy już zwiedzimy zabytki Morąga, koniecznie trzeba wybrać się na spacer ścieżką dydaktyczną wzdłuż Rozlewiska Morąskiego, miejsca niezwykle cennego pod względem ornitologicznym, goszczącego ponad 150 gatunków ptaków. Dwuipółkilometrowa ścieżka wiedzie brzegiem rozlewiska. Przez całą wędrówkę towarzyszą nam ładne widoki na główne budynki morąskiej starówki. Continue reading

Jezioro Narie kajakiem

Jezioro Narie to jedno z najpiękniejszych polskich jezior, bardzo atrakcyjne dla amatorów sportów wodnych. Niezwykle urozmaicona ponad 50-km linia brzegowa , 19 wysp, duża głębokość zbiornika (sięgająca nawet 40 m) i wysoka przejrzystość wody sprawiają, że to atrakcyjny akwen dla żeglarzy, nurków i kajakarzy – nic więc dziwnego, że w Bogaczewie i Kretowinach znajdują się wypożyczalnie sprzętu wodnego, a na półwyspie Kretowiny działa baza nurków. Narie skradnie serca wszystkich kochających ciszę i spokój – na jeziorze obowiązuje strefa ciszy i nie wolno używać silników spalinowych. Warto też wspomnieć, ze Narie należy do najczystszych polskich jezior – kąpiel w nim to sama przyjemność. W pobliżu jeziora znajdują się duże kompleksy leśne – niedaleko stąd rosną np. słynne sięgające nieba sosny taborskie, z których niegdyś wykonywano maszty wielu jednostek europejskiej floty. W okolicy akwenu wyznaczono kilka atrakcyjnych szlaków rowerowych (mapkę tras można dostać za darmo np. w informacji turystycznej w Morągu). Ogólnie cała okolica wydaje się wręcz wymarzona dla wielbicieli aktywnego wypoczynku. Poniżej opisujemy kilka odbytych przez nas wycieczek kajakowych. Propozycje wycieczek po atrakcjach turystycznych w okolicy jeziora Narie znajdziecie natomiast tutaj.

Continue reading

Mikulov – turystyczna perełka Moraw Południowych

Mikulov wydaje się wręcz stworzony dla turystów. Niewielki, z uroczą starówką, przepięknie położony wśród wapiennych wzgórz.

Historia miasta sięga czasów średniowiecza – już na początku XIII w. w Mikulovie stał zamek. Miasto parokrotnie padało ofiarą pożarów, kolejne przebudowy nie zniszczyły jednak kameralnej atmosfery tego miejsca.

Miasto otaczają wapienne wzgórza porośnięte przez ciepłolubną roślinność i rozległe plantacje winorośli. Warto spróbować lokalnych  win – słyną z doskonałego smaku!

Mikulov to świetne miejsce na na romantyczny weekend lub krótki przystanek w podróży na południe Europy. Można poprzestać na krótkim spacerze po staromiejskich uliczkach albo dodatkowo wspiąć się na górujące nad Mikulovem wzniesienie Svatý Kopeček. Spacer ścieżkami wśród zabytkowych stacji drogi krzyżowej i wspaniałe widoki na miasto będą doskonałym zwieńczeniem wycieczki. Continue reading

Jezioro Toblino (Lago di Toblino) i San Lorenzo in Banale

Są takie dni, gdy iść w góry się nie da – bo albo pogoda się psuje, albo potrzebny nam dzień „kondycyjny”. W takiej sytuacji zdecydowanie warto odwiedzić Trydent  – relację z naszej wycieczki do tej historycznej stolicy regionu znajdziecie tutaj. Jeśli jednak wolicie atrakcje przyrodnicze, wybierzcie się na spacer wzdłuż brzegów pięknego jeziora Toblino. Kto natomiast chce poczuć atmosferę uroczo położonej górskiej wioski, powinien wybrać się do miejscowości San Lorenzo in Banale – przysiółek San Matteo ze swoimi wąskimi uliczkami i przejściami łączącymi położone po przeciwległych stronach ulic domki skradnie serca wszystkich poszukiwaczy nieodkrytych, kameralnych miejsc.

2021.07.08

Lago di Toblino

Jezioro Toblino ze swoją turkusową wodą, średniowiecznym zamczyskiem i bielą wapiennych skał to jedno z najbardziej malowniczych miejsc w okolicach Trydentu. Nieodległe wapienne szczyty są przecięte siatką szlaków turystycznych – przewyższenia na nich są znaczne, ale widoki z góry muszą zapewne wynagradzać cały wysiłek. Samo jezioro ma pochodzenie polodowcowe – osady aluwialne niesione przez rzekę Sarca zablokowały kiedyś odpływ wody z doliny, w efekcie czego utworzyły się dwa połączone wąskim przesmykiem jeziora – Toblino i Sanza Massenza. Jezioro jest obecnie objęte ochroną rezerwatową – zabroniona jest tu kąpiel i używanie sprzętu pływającego, obecnie nie można też obejść jeziora dookoła – choć patrząc na sieć ścieżek na mapie, zapewne kiedyś było to możliwe.

Po zachodniej stronie jeziora urządzono bardzo urokliwą ścieżkę spacerowo-rowerową. Trasa wiedzie po drewnianych pomostach i wąską ścieżką wijącą się tuż przy lustrze wody. Dużą przyjemność sprawia obserwowanie ptactwa wodnego. Spokój jeziora Toblino jaskrawo kontrastuje z przebiegającą tuż obok ruchliwą drogą na Trydent – na szczęście ścieżka piesza dobrze oddzielona jest od drogi, a spacer nią jest bezpieczny i przyjemny.

Jezioro Toblino jest objęte ochroną rezerwatową


Wzdłuż zachodniego brzegu jeziora urządzono przyjemną ścieżkę pieszo-rowerową

Uwagę spacerowiczów na pewno przyciągnie zamek Castel Toblino, zbudowany na cypelku nad jeziorem. Budowla sięga korzeniami średniowiecza – pełniła niegdyś funkcje i obronne, i reprezentacyjne – mury zamku były niegdyś siedzibą lokalnych biskupów. To właśnie pod ich gusta budowla została przebudowana w stylu renesansowym. Obecnie zamek pozostaje w rękach prywatnych – mieści się tu chętnie odwiedzana restauracja.

Zamek Toblino miał kiedyś znaczenie obronne, pełnił też funkcje reprezentacyjne


Obecnie zamek pozostaje w rękach prywatnych


Turkusowe wody jeziora, wapienne ściany, cyprysy i średniowieczny zamek to turystyczna mieszanka wybuchowa!

Pierwotnie planujemy obejść całe jezioro dookoła. Okazuje się jednak, że ścieżki po wschodniej stronie są niedostępne dla turystów – w latach 80. rejon jeziora został objęty ochroną rezerwatową. Spędzamy jednak miłe chwile, błądząc po lokalnych plantacjach winogron. Niektóre są urządzone na kamiennych tarasach – może ich pochodzenie jest tak stare jak pobliski zamek? Dwory biskupie na pewno niegdyś potrzebowały przecież dużych ilości dobrego wina!

Kładki zostały poprowadzone tuż za pasem trzcin. To bardzo przyjemne miejsce na spacer.


Na okolicznych szczytach wyznaczono szereg szlaków turystycznych


Odpoczynek nad brzegiem jeziora Toblino

Jezioro Toblino to jedno z najbardziej malowniczych miejsc w okolicy Trydentu


Rejon słynie z uprawy winorośli


Wędrujemy wśród lokalnych plantacji


Niektóre nie są już utrzymywane


Niektóre uprawy założono na kamiennych tarasach


Winogrona w lipcu jeszcze zupełnie zielone – na winobranie trzeba będzie jeszcze poczekać!

W drodze powrotnej zaglądamy jeszcze nad sąsiednie jezioro – Sanza Massenza. Nad jego brzegami również urządzono przyjemne ścieżki spacerowe. Zaglądamy na punkt widokowy, położony w okolicach parku Due Laghi i przysiadamy na chwilkę na przyjemnej ławeczce na drewnianym pomoście. Niestety, tę miłą chwilę przerywa nas kolejny już dzisiaj przelotny opad deszczu – no nic, musimy wracać do samochodu. Zostawiliśmy go na poboczu drogi ok kilkuset metrów przez zamkiem Toblino. Potem na mapie dopatrzyliśmy się, że oficjalne parkingi urządzono w okolicy przesmyku łączącego oba jeziora.

Podchodzimy jeszcze na brzeg jeziora Sanza Massenza.


Lago di Santa Massenza jest również pięknie położone.


Jest tu miły pomościk z punktem widokowym.


Cyprysowe szyszki.


Mapka pomaga zorientować się w możliwościach spacerów i przejażdżek rowerowych w okolicy jeziora Toblino. 

San Lorenzo in Banale

Na tę górską wioskę zwróciliśmy uwagę już kilka dni temu, pędząc na złamanie karku na parking przy restauracji Dolomitti, skąd umówiony kurs jeep taxi miał zawieźć nas w okolice schroniska Al Cacciatore (relację z tej pięknej wycieczki do schroniska Agostini i na sentiero Palmieri znajdziecie tutaj). Przejeżdżając przez wąskie, strono wijące się pod górę uliczki postanowiliśmy sobie, że musimy wrócić tu jeszcze na spokojny spacer. Okazja nadarzyła się właśnie dziś, gdy burzowa pogoda na cały dzień zatrzymała nas w dolinach.

San Lorenzo in Banale leży na wysokości 758 m. Rozciąga się stąd piękny widok na dolinę Val Giudicarie z porozrzucanymi to tu, to tam górskimi wioskami. W miejscowości zachowało się sporo starej zabudowy – tu i ówdzie przycupnęły charakterystyczne kamienne domy z drewnianymi okiennicami i często drewnianym poddaszem. Według nas najbardziej urokliwym miejscem w San Lorenzo jest przysiółek, do którego dojdziemy ulicą via di San Matteo. Kręta uliczka i stare kamienne domy połączone nad naszymi głowami mostkami tworzą iście sielankową scenerię. Świetne miejsce do powolnego smakowania klimatu Dolomitów Brenta!

XV-wieczny kościółek w jednym z przysiółków San Lorenzo in Banale, przy Via di San Rocco.


Ostatni przysiółek przed wyjazdem w stronę Val d’Ambiez.


To najbardziej malownicza uliczka w okolicy Dolomitów Brenta!


Tu jest po prostu bajkowo!


Via di San Matteo.


Podziwiamy solidność starych kamiennych domów. 


Spacer taką uliczką to ogromna przyjemność!


Z drogi powyżej San Lorenzo in Banale pięknie widać malowniczą dolinę Val Giudicane.

Więcej propozycji wycieczek po Dolomitach Brenta i okolicach? Zajrzyjcie tutaj. 🙂

Trydent (Trento) – co zobaczyć?

Trydent, uroczo położony nad rzeką Adygą, u stóp górskich masywów, doskonale pamięta czasy słynnego soboru trydenckiego. W mieście zachowało się mnóstwo zabytków renesansowych, znajdziecie tu także romańsko-gotyckie świątynie i wiele uroczych zaułków. Nas najbardziej za serce chwyciły pięknie pokryte freskami fasady mieszczańskich domów. Atrakcja obowiązkowa dla wszystkich odwiedzających rejon Trydent-Górna Adyga!

Continue reading

Dolomity Brenta

Dolomity Brenta to prawdziwy raj dla górskiego turysty. Przekraczające trzy tysiące metrów wysokości szczyty, kilkusetmetrowe pionowe ściany, skalne iglice i formacje o absolutnie fantastycznych kształtach dają niesamowite możliwości dla ambitnego turysty. Znajdzie się tu też mnóstwo szlaków i miejsc dostępnych dla każdego – od rodzin z dziećmi po turystę „kolejkowego”, który woli zasiąść na tarasie przy restauracji i podziwiać widoki przy dobrym piwie.

Znakiem firmowym Dolomitów Brenta jest oczywiście Via delle Bocchette – ciąg ferrat poprowadzonych często po spektakularnych, podwieszonych na pionowych ścianach półkach przecina najpiękniejsze i często niedostępne w inny sposób zakątki Brenty. Kolejne odcinki Bocchette najłatwiej eksplorować, nocując w wysokogórskich schroniskach, których sieć oplata przede wszystkim środkową i południową część Dolomitów Brenta.

Brenta to jednak nie tylko Via delle Bocchette. To także piękne hale na przedpolach gór, zachęcające do krótszych i dłuższych spacerów, podczas których można podziwiać imponujące widoki. To dostępne dla każdego turysty dysponującego odpowiednią kondycją wysokogórskie szlaki doprowadzające do schronisk i na przełęcze. To wreszcie odludne zakątki północnej Brenty z długimi szlakami wymagającymi nocowania w schronach usytuowanych na grani.

Poniżej znajdziecie opisy dwudniowej wyprawy na ferraty SOSAT i Bocchette Centrali z noclegiem w schronisku Alimonta oraz czterech jednodniowych wycieczek w Dolomitach Brenta. Opisujemy też jedną trasę po położonej tuż obok grupie Presanelli, oferującą niesamowite widoki na całą Brentę. Pod linkami do poszczególnych wycieczek zamieściliśmy krótki opis Dolomitów Brenta oraz garść wskazówek dotyczących organizacji wyjazdu. Jedno możemy powiedzieć na pewno: tu jest CUDNIE!!! 🙂

Continue reading

Do schroniska Dwunastu Apostołów przez przełęcz Passo dei XII Apostoli

Piękna okrężna wycieczka do spektakularnie położonego na urwistym progu schroniska XII Apostołów, otoczonego przez wachlarz dolomitowych szczytów. Trasa daje możliwość zobaczenia bardziej surowego oblicza Brenty – z wielkimi piarżyskami, stromymi nużącymi podejściami i skalnymi ścianami szczytów. Warto wybrać wejście przez dolinę Val di Sacco, które – mimo że trudniejsze – daje nam możliwość zobaczenia tytułowych Dwunastu Apostołów – charakterystycznej formacji skalnej położonej tuż pod przełęczą Passo dei XII Apostoli. Z okolic przełęczy roztacza się też najpiękniejszy widok na surowy kocioł Pratofiorito i szczyty otaczające schronisko. Koniecznym punktem programu jest zajrzenie do niesamowitej wykutej w skale kaplicy, stanowiącej symboliczny cmentarz ofiar gór – ażurowa ściana ze skalnym krzyżem robi niesamowite wrażenie.

Continue reading

Sentiero Vidi i przełęcze w przedsionku Brenty północnej

Wycieczka przez widokową ferratę Vidi – nietrudną i łatwo dostępną z kolejki na Passo Groste. Trasę warto rozszerzyć o wypad na przełęcze Brenty północnej: Bocchetta dei Tre Sassi (2614 m) i Passo di Val Gelada (2687 m). Doświadczeni turyści mogą wędrować dalej ferratą Constanzi graniami północnej Brenty, jest to jednak wyzwanie ambitne – czekać nas będą dzikie i eksponowane ścieżki oraz nocleg w położonym wysoko w górach biwaku Bonvecchio. My wybieramy nieco krótszy wariant i wracamy przez piękną i dziką dolinę Val Gelada di Campiglio -to trasa do zrobienia w jeden dzień. Przejście początku Sentiero Constanzi pozwala nam doświadczyć atmosfery Brenty północnej – dużo bardziej dzikiej i niedostępnej niż popularne szlaki Brenty centralnej. Pokonanie stromych piarżystych ścieżek wymaga nieco uwagi i wysiłku, jednak w zamian dostajemy wspaniałe widoki i możliwość odkrycia innej twarzy Dolomitów Brenta. 

Continue reading

Monte Zeledria i szlak pięciu jezior z Madonny di Campiglio

Wspaniała widokowa trasa w grupie Presanelli, podczas której przez cały dzień mamy okazję oglądać przepiękną panoramę Dolomitów Brenta. Wycieczka świetna na początek, ale chyba jeszcze lepsza na podsumowanie pobytu w Brencie. Przy pięknej pogodzie można pobawić się w rozpoznawanie każdego szczytu i przełęczy, które mieliśmy okazję poznać podczas górskich wędrówek. Jednocześnie szlak zapoznaje nas z charakterem zachodniej, granitowej strony doliny Rendena. Absolutnie obowiązkowy punkt pobytu w okolicy Dolomitów Brenta i Madonny di Campiglio!

Możliwość wjazdu i zjazdu kolejkami gondolowymi to duże ułatwienie, dzięki któremu można dłużej zabawić na widokowych postojach lub wydłużyć standardową trasę „Giro dei Cinque Laghi” np. o dodatkowe jezioro i łatwą, a widokową ferratę Sentiero Bozzetto.

Continue reading