Sentier Blanc Martel – szlak dołem kanionu Verdon

Kanion rzeki Verdon, którym rzeka przebija się przez niemal 30 km przez wapienne pasma wschodniej części Prowansji, to jedna z największych atrakcji przyrodniczych południa Francji. Pionowe kilkusetmetrowe ściany wąwozu i płynąca dołem rzeka tworzą wspaniały spektakl przyrody, który można odkrywać na wiele sposobów.

Najatrakcyjniejszą propozycją  dla turysty pieszego jest poprowadzony  wzdłuż kanionu szlak Sentier Blanc-Martel. Trasa jest dość wymagająca  – na odcinku ponad 16 km pokonuje spore przewyższenie, a letnie upały dają się na niej we znaki, jednak to, co oferuje w zamian, zdecydowanie jest warte wysiłku. Wysokie ściany wąwozu oglądane od dołu robią chyba jeszcze większe wrażenie niż panoramy z punktów widokowych położonych na górze kanionu. Wędrówka szlakiem Blanc Martel daje też możliwość obejrzenia kanionu Verdon „od środka”, co trudno jest porównać z czymkolwiek innym.

Poniżej znajdziecie fotorelację z przejścia całą długością trasy Blanc-Martel. Jeśli jednak czujecie, że to wyzwanie nie dla Was, odsyłamy do opisu najlepszych punktów widokowych na kanion Verdon dostępnych samochodem – relacje z naszej samochodowej wycieczki znajdziecie tutaj.

Sentier Blanc Martel – wędrówka wzdłuż wąwozu Verdon od Chalet de la Maline do Point Sublime.

2022.08.12

Kanion Verdon jest uznawany za jeden z najbardziej spektakularnych wąwozów w Europie, porównywalny chyba tylko z kanionem Tary w Czarnogórze. Chyba nic nie pozwala w takim stopniu nacieszyć się pięknem tego miejsca jak wędrówka piesza, a wiodącą wzdłuż wąwozu trasa Blanc Martel to zdecydowanie najciekawszy szlak dostępny w rejonie przełomu rzeki Verdon.

Sentier Blanc-Martel jest opisywany w przewodnikach jako szlak trudny. Naszym zdaniem jego największa trudność to spora długość (ponad 16 km) w połączeniu z koniecznością pokonania co najmniej 600-metrowego przewyższenia oraz wysokimi temperaturami w lecie – upały dają się tu solidnie we znaki .

Szlak jest dostępny dla każdego z kondycją pozwalająca na całodzienną wędrówkę. Niewielkie trudności mogą sprawić odcinki przepaściste, gdzie ścieżka wiedzie blisko urwiska, oraz krótkie fragmenty poprowadzone po śliskich skałach lub usuwających się spod nóg kamyczkach. Wygodne górskie buty to podstawa! Wbrew pozorom trasa nie prowadzi cały czas dołem wąwozu. Przewyższenie do pokonania jest rozłożone na całej długości szlaku – idąc od Chalet de la Maline, najpierw schodzi się 300 m zakosami w dół, a potem jest trochę podchodzenia, trochę schodzenia – na zmianę. Na tablicach informacyjnych nie rekomendują tej  trasy dla dzieci młodszych niż 8 lat i naszym zdaniem jest to rozsądna granica.

Pamiętajcie, że przez cały dzień nie będzie możliwości uzupełnienia picia i jedzenia – trzeba wziąć ze sobą odpowiednie zapasy. W lecie 2 litry wody na osobę to absolutne minimum. Przyda się też latarka, bo blisko Point Sublime szlak prowadzi przez dwa wykute w skale tunele.

Szlak Blanc Martel nie zatacza pętli – zaczyna się w zupełnie innym miejscu kanionu niż się kończy. W związku z tym pokonanie go wiąże się z pewnymi problemami logistycznymi. Można je rozwiązać na dwa sposoby: albo skorzystać z wahadłowej komunikacji autobusowej, albo wziąć taksówkę. Ta druga opcja jest najbardziej optymalna, bo nie wiąże się z limitem czasowym na przejście szlaku. Po prostu rano zostawiamy samochód na końcowym punkcie trasy, po czym umówiona taksówka przewozi nas na jej początek. Bajka. Niestety, nam nie udało się umówić taksówki na interesujący nas dzień – w sezonie trzeba to robić z co najmniej kilkudniowym wyprzedzeniem.  Możecie kontaktować się np. z Taxi Verdon (https://www.verdontourisme.com/en/offers/taxi-verdon-la-palud-sur-verdon-en-2918646/) lub Taxi Castellane (https://www.verdontourisme.com/en/offers/taxi-castellane-castellane-en-2918435/).

Druga możliwość to skorzystanie z lokalnego transportu autobusowego. Bilety kupujemy wcześniej na stronie https://navette.parcduverdon.fr/

W 2022 r. autobusy odjeżdżały z miejscowości La Palud-sur-Verdon. Rano były dostępne trzy kursy do Chalet de la Maline: o 8:30, 9:30 i 10:30. Na przejście trasy mamy 6,5 godziny – kursy powrotne z Point Sublime są odpowiednio o 15:30, 16:30 i 17:30. Nie ma możliwości powrotu „nie swoim” kursem.

Ten 6,5-godzinny limit czasu jest wystarczający dla dorosłych, ale może okazać się zbyt krótki dla rodzin z dziećmi, częściej zatrzymujących się na odpoczynki. My, z ośmiolatkiem na pokładzie, przeszliśmy całą trasę w czasie o 50 min dłuższym niż przewidywany. Aby zdążyć na autobus, R. zostawił M. z dziećmi i puścił się biegiem do Point Sublime. Zdążył na autobus, wrócił nim do La Palud, gdzie mieliśmy zaparkowane auto, po czym przyjechał po resztę wycieczki samochodem. Mimo tych utrudnień i tak jednogłośnie okrzyknęliśmy szlak Sentier Blanc  Martel jedną z najbardziej udanych wycieczek wakacji. Zresztą zobaczcie tylko na zdjęcia!

Schodzimy dziesiątkami zakosów na dno kanionu.


Po drodze mijamy pierwsze punkty widokowe.


Po pokonaniu serii zakosów osiągamy wreszcie dno kanionu. 


Dalej szlak raz się wznosi, a raz opada.


Raz oglądamy kanion prawie z jego dna…


…by potem trawersować wyższe poziomy wąwozu.


Zdarzają się bardziej skaliste miejsca.


Bardzo przyjemne są zwłaszcza trawersujące odcinki szlaku.


Co jakiś czas w bok odbiegają ścieżki sprowadzające nad sam brzeg rzeki.


Grota Baume aux Boeufs.


Niezmiennie zachwyca nas kolor wody!


Mescla. To tu potok L’Artuby wpada do rzeki Verdon.


Ścieżka wspina się coraz wyżej, a my możemy spoglądać na Verdon prawie jak z lotu ptaka.


Przejście przez Grande Breche zaskakuje nas nową perspektywą.


Tym razem punkt widokowy to po prostu występ skalny.


Na tym odcinku kanion ma niemal zupełnie pionowe ściany.


Po drodze podziwiamy erozyjne formy skalne.


Przechodzimy przez liczne skalne wnęki – momentami czujemy się zupełnie jak w Dolomitach!


Dalej wędrujemy piarżystymi półkami.


Po chwili ścieżka się chowa pod mocno wysuniętymi skalnymi okapami.


Kolejne zagłębienie nosi nazwę Baume aux Chiens.


Jedno z miejsc, które wydają się wręcz wymarzone na postój!

Nie mogliśmy się oprzeć. Pora na obiad!


Ścieżka to wznosi się, to opada – tym razem znowu podchodzimy, tym razem w stronę najwyższych klifów kanionu.


Na szczytach tych klifów znajdują się punkty widokowe, które oglądaliśmy z samochodu kilka dni wcześniej (zob. tutaj)


Jedno z trudniejszych miejsc na szlaku – obiektywnie nie ma tu jednak jakichś większych trudności.


Bliżej końca szlaku znowu mijamy kilka punktów widokowych.


Przed nami pierwszy tunel, który pokonujemy w ciemności – tylko z latarkami!


Z kolejnego tunelu otwierają się piękne widoki na dół kanionu Verdon.


Wyjście szlaku na Couloir Samson.

Szukacie pomysłów na inne wycieczki po okolicy Górnej Prowansji i Lazurowego Wybrzeża? Zajrzyjcie tutaj.