Burano i Torcello – wyspy Laguny Weneckiej

Burano, Torcello i Murano to najbardziej znane wyspy Laguny Weneckiej. Burano słynie z koronek i bajecznie kolorowych fasad domów, największym skarbem Torcello jest pochodząca z VII (!) wieku katedra, a wyróżnikiem Murano jest produkcja szkła – na tę niewielką wysepkę przeniesiono niegdyś huty z terenu Wenecji. Na wszystkie wyspy można dojechać weneckimi tramwajami wodnymi – vaporetto, więc bez problemu wizytę na nich połączyć z pobytem w Wenecji. My na zwiedzanie wysp Laguny Weneckiej przeznaczyliśmy jeden dzień. W tym czasie udało nam się odwiedzić najciekawsze naszym zdaniem wyspy – Burano i Torcello. To atrakcje zupełnie innego rodzaju niż zwiedzanie zatłoczonej Wenecji – przede wszystkim jest tu dużo spokojniej i bardziej kameralnie, każda z tych wysp jest jednak naprawdę ciekawa dla turystów, a odwiedzenie ich stanowi doskonałe uzupełnienie pobytu w mieście.

Burano

2023.02.16

Burano bywa określane najbardziej kolorowym miastem Laguny Weneckiej. I nic dziwnego – kolory fasad tutejszych domów składają się razem chyba na pełną paletę barw! Podobno zwyczaj malowania domów na jaskrawe kolory wiązał się z chęcią zapewnienia bezpieczeństwa wracającym na wyspę rybakom. Okolice Wenecji często spowijają gęste mgły, a kolorowe ściany były widoczne z daleka. Ile w tym prawdy nie wiadomo, pewne natomiast jest, że efekt końcowy jest niezwykle malowniczy i niezmiennie przyciąga na Burano tysiące turystów.

Burano  – podobnie jak nasz Koniaków – słynie z koronek. Koronkowe cudeńka można obejrzeć w muzeum koronek (Museo del Marletto) mające swoją siedzibę w gotyckim pałacu przy głównym placu miasta. Świątynia stojąca naprzeciwko to XVI-wieczny kościół San Martino. Jeśli się zastanawiacie, czy jej wieża jest krzywa, to oto odpowiedź – jest, i to całkiem znacząco! Wysoka kampanila wyraźnie odchyla się od pionu!

Bajecznie kolorowe fasady domów w Burano.


Podobno jaskrawe kolory pomagały rynakom w bezpiecznym powrocie do domów.


Burano – podobnie jak Wenecja – poprzecinane jest kanałami.


Zasada malwania domów była prosta….


… dom nie mógł mieć takiego koloru, jak te przylegające do niego!


Starano się, by sąsiadywały ze sobą domy o kontrastujących kolorach.


Burano kest bardziej kameralne niż Wenecja, ale w sezonie też pełne turystów.


Wyróżnickiem wyspy są piękne koronki.


W stoiskach z pamiątami można zapoatrzeć się w wiele koronkowych drobiazgów.


Zamiast parkingy dla samochodów – stojące przed domami łódki.


Trudno nam powiedzieć, który kolor spodobał nam się najbardziej.


Na danej ulicy kolory niemal się nie powtarzały!


Nasza ekipa na Burano

Nad Burano góruje 54-metrowa dzwonnica.


Z Burano na Torcello przeprawiamy się linią nr 9.


Pływają tu bardzo wygodne stateczki!

Burano – informacje praktyczne

Wyspa jest niewielka, więc poruszanie się po niej nie sprawia problemu – właściwie niepotrzebna jest nawet mapa. Trzeba tylko zapamiętać dwa charakterystyczne punkty – plac Galuppi oraz przystań tramwajów wodnych (żeby wiedzieć, jak potem wrócić na stały ląd:)

Największą przyjemnoscia jest po prostu błądzenie po uliczkach Burano w poszukiwaniu coraz to nowych kolorów domów. Spacer nie powinien zająć więcej niż godzinę, ale przy pięknej pogodzie na Burano jest tak przyjemnie, że bez problemu można tu spędzić znacznie więcej czasu.

Z Wenecji na Burano dopłyniemy linią nr 12 z przystanku Fondamente Nove. Trasa tramwaju wodnego przebiega przez Murano, więc jeśli dysponujecie czasem na odwiedzenie i tej wyspy, można to zrobić przy okazji. Sam rejs jest dość długi, trwa ok, 40 min. W lutym 2023 r tramwaje odpływały co pół godziny, nie wiemy, czy częstotliwość się zmienia w szczycie sezonu turystycznego.

Torcello

Na Torcello dociera dużo mniej turystów niż na Murano i Burano. Sama wysepka jest malutka – na stałe mieszka na niej zaledwie 11 mieszkańców. Jej największym skarbem jest Bazylika Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Gdy czytaliśmy, że świąynia pochodzi z pierwszej połowy…. VII wieku (639 r.!), aż trudno nam było w to uwierzyć!

Wstęp do kościoła jest płatny (bilety dla dorosłych i ulgowe odpowiednio 5 i 4 euro), ale zdecydowanie warto kupić bilety. Naprawdę, wiele kościołów oglądaliśmy, ale ten zrobił na nas wyjątkowe wrażenie. Zachwyca XI-wieczna mozaika podłogowa, marmurowe płyty z motywami bizantyńskimi i mozaika na sklepieniu. Niestety, w kościele obowiązuje zakaz robienia zdjęć. Trzeba tu po prostu przyjechać i stanąć samemu otoczonym VII-wiecznymi murami. To niesamowite przeżycie!

Obok katedry stoi dzwonnica z …IX wieku. Na jej szczycie działa punkt widokowy. Dziś na nią nie wchodziliśmy, bo w warunkach gęstej mgły nie miałoby to większego sensu, ale przy słonecznej pogodzie widok na Lagunę Wenecką zapewne jest bardzo ciekawy.

Naprzeciw wejścia do katedry znajduje się Museo Provinciale di Torcello. Spiesząc się na prom, nie zajrzeliśmy tam, a chyba szkoda – w opisach muzeum widzimy, że ciekawie opowiada ono historię wyspy i gromadzi bardzo bogate zbiory archeologiczne. Już sama ekspozycja zewnętrzna mająca formę lapidarium jest bardzo interesująca.

W Torcello na uwagę zasługuje jeszcze inna świątynia – kościół Santa Fosa, zbudowany w stylu bizantyńskim w XI-XII w.). Santa Fosa znajduje się tuż obok katedry. Wstęp do środka jest bezpłatny.

Rozpoczynający się niedaleko przystani kanał wyznacza główną oś wyspy Torcello.


Zespół sakralny wyspy Torcello to jeden z najcenniejszych zabytków Laguny Weneckiej.


Kościół Santa Fosa (XI-XII w.)


Budowę Bazyliki Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny ukończono w 639 roku!


Na Torcello znajduje się bardzo ciekawe muzeum historyczne.


Ekspozycja zewnętrzna ma formę lapidarium.


Prezentowane tu eksponaty sięgają czasów romańskich.


Legendarny marmurowy Tron Attyli

Torcello – informacje praktyczne

Torcello położone jest bardzo blisko Burano. Dopłyniecie tu linią nr 9. Sam rejs trwa zaledwie kilka minut. Stateczki kursują co kwadrans.

Torcello ma znacznie bardziej kameralny charakter niż Burano, nawet tu jednak znajdziecie miejsca, w których można coś zjeść, można też tu zanocować. Orientacja na wyspie jest bardzo łatwa. Z przystani trzeba iść całhy czas prosto wzdłuż kanału. Mijamy niepozorny Most Diabelski i wchodzimy do serca wyspy. Cała odległość do pokonania to zaledwie 600 m (w jedną stronę).

Wenecka mgła

Po wczorajszym słonecznym dniu dzisiejsza pogoda była dla nas sporym zaskoczeniem. Wiedzieliśmy co prawda, że w okresie zimowym Wenecja często spowita jest mgłami, ale co innego wiedzieć, a co innego zobaczyć na własne oczy. Już podczas rejsu vaporetto widoczność sięgała raptem kilkudziesięciu metrów. Dopiero teraz doceniliśmy, jakie mieliśmy szczęście, trafiając dzień wcześniej (podczas zwiedzania Wenecji – zobacz relacja tutaj) na podogę jak drut!

Trzeba jednak przyznać, że zamglona Wenecja miała wiele uroku. Dziś – w przeciwieństwie do wczorajszego „zwiedzaniowego” dnia – wędrowaliśmy głównie bocznymi uliczkami, wzdłuż mniej znanych kanałów i bardziej zaniedbanych kamienic. Było to może nie spod igły, ale bardzo autentyczne. Spotkane po drodze postacie przemykające się wzdłuż murów w pięknuych karnawałowych strojach nadały tylko tej scenie pikanterii.

Wenecka mgła


Taki oto widok mieliśmy podczas dzisiejszego rejsu przez Wenecję.


Za to spacer bocznymi uliczkami był w takiej aurze naprawdę przyjemny!

Jakie miasto, takie ambulanse:)


Z mgły wychylają się ubrane w karnawałowe stroje postacie.


Na tę chwilę warto było czekać!

Dzisiejszy dzień był zupełnie inną odsłoną Wenecji i Laguny Weneckiej. Było do doskonałe uzupełnienie naszej wczorajszej wycieczki, kiedy to podążaliśmy szlakiem głównych weneckich zabytków i podziwialiśmy bogactwo i blichtr tego wspaniałego kupieckiego miasta.

Szukacie pomysłów na inne wycieczki w okolicy Wenecji i Padwy? Zajrzyjcie tutaj. 🙂